• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Wiersze Sercem Malowane

Poezja Haliny Gąsiorek - Gacek

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
30 31 01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 01 02 03

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Kwiecień 2025
  • Marzec 2025
  • Luty 2025
  • Styczeń 2025
  • Grudzień 2024
  • Listopad 2024
  • Październik 2024
  • Wrzesień 2024
  • Sierpień 2024
  • Lipiec 2024
  • Czerwiec 2024
  • Maj 2024
  • Kwiecień 2024
  • Marzec 2024
  • Luty 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Listopad 2023
  • Październik 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Czerwiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Marzec 2023
  • Luty 2023
  • Styczeń 2023
  • Grudzień 2022
  • Listopad 2022
  • Październik 2022
  • Wrzesień 2022
  • Sierpień 2022
  • Lipiec 2022
  • Czerwiec 2022
  • Maj 2022
  • Kwiecień 2022
  • Marzec 2022
  • Luty 2022
  • Styczeń 2022
  • Grudzień 2021
  • Listopad 2021
  • Październik 2021
  • Wrzesień 2021
  • Sierpień 2021

Poezja, strona 37


< 1 2 ... 36 37 38 39 40 >

Ptaszek, kot i lis

Leci ptaszek i niechcąco,

potrzeba nie psota,

spada na ziemię co nieco,

bywa,że na kota.

 

Spojrzał w górę kot niecnota,

ptaszek marnocina,

schował się, gdzie pełna micha

do domu, bo zima.

 

Widząc kota biedny ptaszek

zaraz pełny strachu,

by odpocząć choć na chwilę

nie przysiadł na dachu.

 

Głodno, chłodno, jak to zimą,

ptaszyna osłabła,

miała szczęscie, bo spadając

spadła w ciepłe bagna.

 

Ogrzał sie ptaszek, nie zamarzł,

gdy poczuł weselej,

zaczął radośnie i głosno

wyśpiewywać trele.

 

Długo cieszyć się nie zdążył,

że piękny ten swiat,

bo go z bagna lis, co krążył,

wyciagnął i zjadł.

 

Jaki morał z bajki płynie?

A może i parę:

Jak ci dobrze, to siedź cicho

i ciesz sie z umiarem!

 

Że nie każdy kto na głowę

narobi, to wróg

i nie każdy mści sie za to,

nawet gdyby mógł.

 

W życiu w najtrudniejszych chwilach

cud się zdarza czasem,

a kto z bagna cię wyciągnie

nie każdy przyjaciel...

 

Halina Gąsiorek-Gacek

23 września 2021   Dodaj komentarz

Na pchełkę

Skoczny insekt z pancerzykiem,

co gnębi psi świat,

krew wysysa i swędzący

pozostawia ślad.

 

Podskakuje i się chwali,

że przewagę ma:

Nic wysoko nie potrafi

tak skakać jak pchła.

 

Empirycznie dowiedziono,

że potrafi skakać

i kto łapał, ten ma rację,

że pchłę trudno złapać!

 

Trudne, lecz nie niemożliwe,

gdy pchełka złapana,

rozgniata się jej pancerzyk

i zostaje plama.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

22 września 2021   Dodaj komentarz

Na zazdrość

Zazdroszczą ludzie: Skąd na to bierze?

Pieszy rowerzyście, że na rowerze.

A rowerzysta oczywiscie

nie tylko kasku motocykliście.

Motocyklista kierowcy grata,

ten ze Syrenki, temu co z Fiata.

Właściciel Fiata, też zerka zezem

na mknących Ładą lub Polonezem.

Gość z Poloneza, tez ma ochotę

na Mercedesa albo Toyotę.

Nie ominęła tez gorzka kropla

i Senatora, starego Opla...

Wszystkiemu winna zachodnia moda,

jednemu żal, drugiego szkoda!

W tym żalu tkwi zazdrość i błąd,

bo wiedzą, a pytają: Skąd?

 

A zawiść płyniwe z niezrozumienia.

Ludzie nie mogą pojąć tego,

że Pana Bóg stworzył świat dla wszystkich,

ale nie wszystko dla każdego!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

 

 

21 września 2021   Dodaj komentarz

Jak się baba powiesiła?

Jak ci źle jest, to się powieś!

Radził babie chłop. To obwieś!

 

Czart wie, na co chłop miał chetkę.

W mig zrobiła baba pętlę.

 

Bez namysłu w jednej chwili

powiesila się na szyi.

 

I miast zaraz przestać dyszeć,

pyta chłopa: Dobrze wiszę?

 

Fk! Mik! Nogami na puentę,

bo wszystko inne zajęte.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

20 września 2021   Dodaj komentarz

Cichutko, ze smutkiem

Mieli własny dom z ogródkiem, lecz zrobili błąd.

Zapisali latorośli, teraz mają kąt.

 

W całym domu tylko kąt i w dodatku ciasny,

ale teraz nawet on, nie jest już ich własny.

 

Gdyby sobie wtedy poszli, gdy dom zapisali,

byłoby wszystko w porządku, a oni zostali.

 

Nic nie mogą ojce zrobić i nieczgo chcieć,

bo się zmienił akt wlasnoći i domowy cieć!

 

Cicho stąpać, cicho siedzieć, jak pod miotłą mysz,

nawet głośniej coś powiedzieć, bo będzie: A kysz!

 

A latorośl dużo większa niźli przedtem była,

więc się kurczą,  żeby czasem ich nie wyrzuciła.

 

Ztakim trudem, wyrzeczeniem budowali dom,

A teraz się boją, że usłyszą: Won!

 

Gdy są sami wspominają cichutko, ze smutkiem,

czasy kiedy mieli własny dom z ogródkiem.

 

Halaina Gąsiorek-Gacek

19 września 2021   Dodaj komentarz

Pieśń o wolności

Oj, marzniesz ptaszyno,

gdy zima i pościsz.

Mnie za szybą ciepło.

Ty mi nie zazdrościsz.

 

Ja chłodu nie cierpię

i z głodu nie poszczę.

Żal Ciebie i wstyd mi,

ja ptakom zazdroszczę.

 

Że za rzucane

okruchy możności,

tak pięknie potrafią

śpiewać o wolnoci.

 

Że na bożym świecie

i z pomocą Boga

nic nie jest straszne,

głod, chłód, żadna trwoga.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

18 września 2021   Dodaj komentarz

Co to znaczy trzymać?

Co to znaczy trzymać?

Można coś lub z kimś

lub kogoś przytrzymać,

zatrzymać...Rzecz w tym.

 

Gdyby dociekliwiej

do problemu podejść.

Za co warto chwycić,

żeby nie chciał odejść?

 

Fe! Za skojarzenia...

Śmiejącym się w głos

podpowiem: Za serce!

Nie warto za nos.

 

Halina Gąsiorek_Gacek

17 września 2021   Dodaj komentarz

Bo z pieprzem lepsze!

Niestrawne życie, miało być lepsze!

Co dotąd nie, od dzisiaj pieprzę!

 

Bo z pieprzem strawne i tłuste wieprze.

A co do zupy, też lepsza z pieprzem.

 

I co zielone, też trzeba pieprzyć,

bo pikantniejszy smak sałat, lepszy.

 

Pieprz jest najlepszy i do obrony,

bo gdy Ci piachem ktoś z drugiej strony.

 

Sypie prosto w oczy, to Ty człowiecze

sypnij mu pieprzem, bo lepiej piecze!

 

Gdy w koło pieprzą, pieprz tez do woli,

co mogło cieszyć i to, co boli.

 

Co popieprzone i jeszcze nie.

Bez pieprzu wszystko niestrawne, mdłe.

 

Spieprzone życie! Mogło być lepsze!

Od dziś i jedno i drugie pieprzę.

 

W ustach smak pieprzu. Spieprzony wiersz.

Wiwat przyprawy! Niech żyje pieprz!

 

Można by ostrzej doprawić dolę,

sypnąć nie lada, lecz nie wypada!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

 

 

 

 

16 września 2021   Dodaj komentarz

Ach, te baby!

Ach, te baby! Słychać wszędzie.

Na ich widok cieknie ślinka.

Każda baba niebo w gębie.

Dla nikogo nie nowinka.

 

Ach, te baby! Pudrowane,

białe, zółte, kakaowe,

jak pączuszki wyruszane.

Dla nich warto stracić głowę.

 

Ach, te baby! To delicje!

Raz skosztować. Wziąć do buzi,

choć kawałek. Całe życie

taki specjał się nie znudzi!

 

Ach, te baby! Serce kwili.

Śpiewa męskie plemię całe

i za babę w każdej chwili

odda wszystko. I gorzałę!

 

Czas najwyższy za te achy

panom niespodziankę sprawić,

dogodzić i na stół w święta,

taką babę im postawić!

 

Tudzież poslać na paradę.

I nikogo nie wyłączać.

Wzdychającym pulchną babę

pod choinkę, na zajączka!

 

Tylko babę godną przodków.

Muślinową, czyli naj!

Okrągluśką, z dziurką w środku

i z dwudziestu czterech jaj!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

 

15 września 2021   Dodaj komentarz

Koniec języka za przewodnika

Koniec języka za przewodnika.

Modniej powiedzzieć: Rusz apeksem.

Słysząc, ktoś powie, to francuszczyzna.

Ktoś inny zaraz skojarzy z seksem.

 

Przybywa błędów i łaciny.

Rośnie nam obcych słów zasób.

Powiedz: In duplo i patrz na miny,

a to po prostu znaczy w dwójnasób.

 

Albo podwójnie, jak słowo apeks.

Czasem znajomość słowa konieczna.

Bo w odniesieniu do gwiazd na niebie,

apeks najwyższy punkt drogi słoneczka.

 

Ktoś inny powie, za naszych czasów,

nikt mieć nie musiał, nie miał kompleksów,

ani kłopotów ze zrozumieniem,

bo nie używał in duplo, apeksu...

 

W sposób bezbożny do żadnych cełow,

ni nie kojarzył, nie wtykał.

Znał język jeden czysty, ojczysty

i nie bezcześcił żadnego języka.

 

Aż język swędzi, by dykteryjkę

zakończyć zgoła dowcopnie.

Cóż winna gęś, że lubi owies,

ma dziób, puch, gęga i szczypie.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

14 września 2021   Dodaj komentarz

Kto gdzei rządzi?

Kto tu rządzi, a kto tupie?

Wreszcie wyszło z worka szydło!

Diabeł baby się nie boi.

Co kropidło, to kropidło?

 

Fakt, ze diabeł miał powody,

żeby baba mu obrzydła,

ale tak sie baby bał,

jak dziś boi się kropidła.

 

Bo nieważne gdzie kto tupie.

Ważne, by doszło do zgody.

A kto rządzi, czart wie, bo

boi się święconej wody!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

14 września 2021   Dodaj komentarz

Gołym okiem

Kto gdzie rządzi, chłop czy baba?

Niepotrzebne szkiełko, lupa.

Widać dobrze w dzień czy w noc.

Chłop, a chłopem babska moc.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

13 września 2021   Dodaj komentarz

Na wybory

Na łące przytulia

pytała pokrzywy:

Czy dzwonek czy fiołek

bardziej urodziwy?

 

Bo w ocenie rzepii

dzwonek przystojniejszy,

od fiołka wyższy,

o niebo barwniejszy.

 

Pokrzywa też zółko,

parzy zdrowo, fakt,

ale się nie czepia,

odparzyła tak:

 

Ładne kwiatki! Dzwonek

i na oko wyższy,

oba fioletowe, fiołek

wzrostem niższy.

 

Radziła przytulii,

w sposób subtelniejszy

spróbować ocenić,

który z nich ciemniejszy?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

13 września 2021   Dodaj komentarz

Na wieżę

Przyganiała wieża wierze,

ze nie wierzy wierząc szczerze,

że choć wyżej wierząc mierzy,

dużo w mierze jej do wieży.

 

Brzydko wieżo wciąż przytykać.

tudzież wierzy niższej w mierze,

przeciez chociaż dłuzszaś z wierz,

nie najdłuzszaś, służysz wierze.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

13 września 2021   Dodaj komentarz

Na łące

Z tych babek

nikt się nie natrząsa,

że ta szeroka w liściach,

ta wąska.

 

Mówił do groszka

wiosną bodziszek.

Zgodził się krwiściąg,

goździk i mniszek.

 

Prawda, orzekła

cała murawa:

złocień i rajgras,

brzanka, pępawa...

 

Tak rozprawiała

nim noc zapadła,

roślinność

lubiąca mokradła,

 

Halina Gąsiorek-Gacek

12 września 2021   Dodaj komentarz

Polak skromny

Kto Ty jesteś? Polak mały.

Wiersz ten każdy umie.

Dziecko z dumą go powtarza,

chociaż nie rozumie.

 

I po latach wciąż pamięta

ten wierszyk wspaniały.

Syn zapyta: Kto Ty jesteś?

Powie: Polak mały.

 

Wtedy dziecko się rozpłacze.

Na pewno oburzy:

Czemu mówisz żeś jest mały,

jakżeś taki duży?

 

I tu duży mały Polak

ma problem ogromny!

Ja nie chwaląc się, tłumaczyć

dziecku, że jest skromny?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

11 września 2021   Dodaj komentarz

Przykra prawda

Pan policjant nie pozwoli

pić i podskakiwać pchle.

Prędzej pluskwa, prokurator,

przesłuchanie... Prawo prze...

 

Procedura procederu

przedziwnego precedensu.

Potem proces personalny,

a pchle przejdzie do procesu.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

11 września 2021   Dodaj komentarz

Pugilares

Gdy ktoś mówiąc,że zapłaci

po kieszeni klepie,

a nie dzwoni, to z transakcji

zrezygnować lepiej.

 

Bo nie widać, czy pulares

pusty czy wypchany?

Ale widać, że właściciel

jest źle wychowany.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

11 września 2021   Dodaj komentarz

Żółtodziób

W towarzystwo żonkoś wparzył,

jak żagiew pożogi żądny.

Krzyczał, wrzeszczał, że się żarzy!

I dorzucił, że porządny!

 

Czyżby pożar? Straż potrzebna?

Zatrwożone towarzystwo.

Poparzony? Co się żarzy?

Żar i żywioł. Czyżby rżysko?

 

Żaku stójże! Spojrzeć trzeba.

Opatrzyć, ulżyć ofierze.

Pomóż. Niemożliwe dojrzeć.

Ależ rzepciu, gdzie pęcherze?

 

Zaróżowił się na twarzy.

Zżółknął, żachnął rozżalony.

Przypiliło do bagaży.

Najniemożliwiej do żony.

 

Żar i zagiew, także życie,

dobrze wierzyć, nuż się zdarzy.

Zbliżysz, grzeje należycie.

Najbliżej, każdego sparzy.

 

Toż przyjaciel każdy ważny.

Bliższy, dłuższy, niższy w mierze?

Któż przesadził niepoważny?

Trzeba ostrożniej niż z jeżem.

 

W życiu różnie, takze z żet.

Mierząc wzdłuz i wszerz, co niższe?

W poprzek dłuższe jest rz,

a zet z kropką wszakże wyższe.

 

Przyjacielu! Któż żar sworzył?

Cóż i wierzchołki przenosi?

Toż przestepcą kto podłożył,

obrażając nie przeprosił.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

10 września 2021   Dodaj komentarz

Jeden, Eden i ciotka

Ktoś powie: Kochana ciotka.

Przekręci ktoś: ciotka Klotka!

Powtórzy, widziała na wczasach...

I tak sie rodzi plotka!

 

Ktoś zgorszy się, zęby poszczerzy.

A prawda, nie każdy uwierzy,

że ciotka nie była na wczasach

i nie wie, gdzie Eden lezy.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

10 września 2021   Dodaj komentarz

Odzwierzęce epitety

Mój kotku! To brzmi ładnie.

Konsternacja, o zgrozo!

Gdy słyszysz do kobiety:

Ty krowo lub głupia kozo!

 

Ty świnio! Jeszcze częściej.

Nie brak złośliwych przytyków

do chłopca lub do mężczyzny:

Ty stary capie, ty byku!

 

A  co jest najsmutniejsze,

że w domu oraz w szkole,

do dziecka ktoś się zwraca:

Ty ośle, cielę lub wole!

 

Ciekawe ile byłoby

ryku, kwiku i beku,

gdyby tak zwierz do zwierzęcia

powiedział: Ty człowieku!?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

09 września 2021   Dodaj komentarz

Uczeń i mistrz

Ganił uczeń samouka,

bez dyplomu, to nie sztuka.

 

Na co mistrz przyznaje z żalem:

Ty masz chęci, a on talent.

 

Godna mistrza to nauka,

umieć chwalić, to tez sztuka.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

08 września 2021   Dodaj komentarz

Wiwisekcja

Kto to widział! Kto to słyszał!

Ludzi gorszyć i obrażać!

W zacnym wieku pisać wiersze.

Tak bewstydnie się obnażać!

 

Co sie myśli i co czuje,

a co nie pojmując sądzi?

Kto to widział! Kto to słyszał!

Kto powienien, a kto rządzi?

 

Kto wychylił się? Kto widział

i kto słyszał,żeby w grupie,

krocząc po uczuć kobiercu,

mieć bliźniego swego, w sercu!?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

07 września 2021   Dodaj komentarz

Biała kawa

Lubię kawę ze śmietaną

co za raj dla środka!

Ale tylko pod warunkiem,

że śmietana słodka.

 

Sama kawa strasznie gorzka

i czarna, rzecz jasna.

Nie podniesie smaku cukier,

gdy śmietana kwaśna.

 

A kto twierdzi,że śmietana

oraz słodycz szkodzą z wiekiem,

niech sie raczy, delektuje

pijąc kawę z mlekiem...

 

Halina Gąsiorek-Gacek

07 września 2021   Dodaj komentarz

Wyznanie bankruta

Jesteś w każdej mojej myśli,

w każdej chwili mego życia.

Jest to czek na wielkie szczęście,

ale bez pokrycia.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

06 września 2021   Dodaj komentarz

Wiem, ze jesteś!

Jesteś moim szczęściem,

które wciąż się śni,

szansą i nadzieją

na szczęśliwsze dni.

 

Jesteś ciepłym gestem,

okruchem radości,

wiernym przyjacielem

'w smutku, w samotności.

 

Jesteś serca drżeniem,

błogim duszy śpiewem.

A czym ja dla Ciebie?

Myślę, ale nie wiem.

 

Jesteś niepokojem,

serca łzą jesienną.

Chociaż Cię nie widzę,

wiem,że jesteś ze mną.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

06 września 2021   Dodaj komentarz

Zapamiętaj!

Zapamiętaj mnie maliną

coś zerwać nie dązył!

Rumianą i pełną soku

nim ją robak zdrążył.

 

Zapamiętaj mnie pokrzywą!

Pokrzywa nie szalej,

poparzyła aż do bólu,

żebyś nie szedł dalej.

 

Rosochatą wierzbą

zapamiętaj mnie!

Pochyloną na rozstajach

z popękanym pniem.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

05 września 2021   Dodaj komentarz

Tu na ziemi

Poprószyło życie głowę

jak zagajnik śniegiem zima.

Wzbogaciło, lecz nikt nie wie

czy to srebro czy platyna?

 

Zrysowało twarz jak broną

dobry rolnik orze ziemię.

Lecz nikt nie wie co wyryło

ślady, szczęście czy cierpienie?

 

Dwa ogniska ludzkiej duszy

za mgłą, głęboko zapadłe,

też niepewne, czy choć zechcesz

przejrzeć się w takim zwierciadle?

 

Panie, który wszystko wiesz,

nim śmierć zerwie ziemski wątek,

tu na ziemi nie wie nikt

jaki koniec, a początek?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

04 września 2021   Dodaj komentarz

Pomyśl i żyj!

Cierpisz, bo boli

coś lub czegoś brak?

Który najpiękniej,

komu śpiewa ptak?

 

Bywa, ktoś zranił

słowem, kamieniem.

Uspokój serce.

ucisz sumienie!

 

Po ciemnej nocy

dzień blaskiem wita.

Kaktus ma kolce,

a też zakwita.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

03 września 2021   Dodaj komentarz

Potęga miłości

Niepotrzebne im słowa,

gdy każde spojrzenie,

nawet ruch najmniejszy

zdradza serca drżenie.

 

Dusze się im wyrywają

we wzajemnej obecności

i płoną jak pochodnie

blaskiem i ogniem miłości.

 

Taka z nich emanuje

uczucia potęga,

zda się szczęście raju

boskiego dosięga.

 

Skąd w ich oczach smutek zatem

z cierpieniem splątany?

Bo to dla nich próba.

Owoc zakazany.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

02 września 2021   Dodaj komentarz
< 1 2 ... 36 37 38 39 40 >
Halina-gasiorek-gacek | Blogi