Na psa urok!
Nie rzucę kością i nie pogłaszczę,
choć tak ujadasz na nas.
Nie powiem nawet, szczekasz jak pies,
bo dla psa byłby to mezalians!
Halina Gąsiorek-Gacek
Poezja Haliny Gąsiorek - Gacek
pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
30 | 31 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 |
06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
27 | 28 | 29 | 30 | 01 | 02 | 03 |
Nie rzucę kością i nie pogłaszczę,
choć tak ujadasz na nas.
Nie powiem nawet, szczekasz jak pies,
bo dla psa byłby to mezalians!
Halina Gąsiorek-Gacek
Raki czytaj tak i wspakj
Potęga miłości nie pieniądz rządzi światem.
Sięga do serca nie do kieszeni kto bratem.
Halina Gąsiorek-Gacek
Kobieto skarbem nie puchem Cię mienili.
W święto szlachetność nie marność Twą cenili.
Że znieśli w dwójnasób nam nie im żałować.
Najlepsi nie lada przestali świętować.
Halina Gąsiorek-Gacek
Pusto i cicho.
To nieprawda.
Pełno wkoło różnych przedmiotów.
I zegar gra
symfonię czasu
przemijania.
W takcie na dwa.
Tik-Tak, tik-tak.
To dwa głosy.
Nie, ja ich przeciez nie słyszę.
Jakaś melodia
coraz bardziej cichnie,
skomponowana
przez serca dwa.
TY ja czy ja Ty?
Bo słowa my
nigdy nie było.
Ktoś się obudził.
Gorzka rzeczywistość.
Marzenia i realizm
różne słowa dwa.
Halina Gąsiorek-Gacek
Policz te chwile tylko szczęśliwe.
Czy mało czy dużo ich było?
I spróbuj w tym wszystkim odnaleźć
naszą przegraną miłość.
Nie dziw się, że tak ja określam,
bo przecież na pewno była.
Mała czy duża, nieważne.
Po drodze gdzieś się zgubiła.
Trudno określić kiedy,
na którym życia zakręcie?
Razem z tą naszą miłością
prysnęło także szczęście.
Nie próbuj ich szukać, bo po co?
Po to by zacząć od nowa?
Szukając, znajdziesz tylko
nic nie znaczące już słowa.
A my nie potrafimy
przywrócić znaczeń tym słowom.
Za wcześnie przeceniliśmy
największą wartość życiową.
Halina Gąsiorek-Gacek
Serce to strasznie figlarny mięsień,
który o każdej życia porze
kurczy się, z byle powodu trzęsie,
czasem rozkurczyć się nie może.
Niesamowity uscisk w piersi.
Boli, niewaęne czego sie chce,
ani się ruszyć, ani powiercić,
jedynie czekać, puści czy nie?
Jeśli ustapi, to chwała Bogu.
I do lekarza, najwyższy czas!
Bo niewiadomo, kiedy nastąpi
i czy tez puści kolejny raz!?
Halina Gąsiorek-Gacek
Ucisz się, serce moje
i oszczędź niepokoi.
Ty kwilisz, drżysz i pękasz,
a mnie to wszystko boli!
Ucisz sie, serce moje!
Czas wziąć się do porządków.
TY zawsze robisz co chcesz.
Mnie kazesz słuchać rozsądku.
Ucisz sie serce moje!
Czas wziąć się do obrony.
I kołacz, nie wszystko na świecie
zależy od mamony.
Halina Gąsiorek-Gacek
Gdy serce bije na radość, miłość,
wszystko piękniejsze, jawa i sny.
I nic juz nie jest takie, jak było
w chwili gdy oczy wypełnią łzy.
Bywa skończyło się coś zraniło
albo odchodzi w bezkresną dal.
I nic już nie jest takie, jak było,
gdy serce bije na wielki żal.
Eksplozje uczuć, nie serca wina,
że nieraz musi zmieniać rytm.
Ważne, by każde bicie przetrzymać,
a sercu za nic nie było wstyd.
Halina Gąsiorek-Gacek
Jakże mi wierzyć w niebo pogodne?
Kochać Cie godnie, czyli sercem całym?
Rozmieniłam je Panie na drobne
i rozdałam po kawałku małym.
Ile z nich jeszcze czuje i bije,
ile z nich trafiło na rozdroże
i przepadlo bez wieści, nie żyje?
Wiesz, jak brak mi ich, Panie Boże!
Wiem, niedługo mi przyjdzie umierać.
Słabnie wszystko, nie tylko ręce.
Czy potrafię je wszyskie pozbierać,
jak mozaikę ułożyc z nich serce?
Tak, by mogło się Panie podobać
i miłości Twej stało sie godne,
choć kawałkiem na zycia drogach
zasłużyło na niebo pogodne.
Halina Gąsiorek-Gacek
Szanujmy serca wielkie i proste,
te szczerozłote i kryształowe,
ale najbardziej szanujmy własne,
by było dobre i silne, zdrowe.
Serce dla wsyztskich sługą i panem
i przyjacielem, co nie zawodzi,
bezcennym skarbem, darem, organem,
póki mu człowiek sam nie zaszkodzi.
Potegą uczuć, a zwłaszcza złości,
pracą nad siły, potyczką z losem,
niestrawnościami tłuszczów. słodkości
lub alkoholem i papierosem.
Kawą po nocy nieprzespanej,
głębią próżności: solą i pieprzem,
wszystkim co kłuje i łzawi oczy,
a co wydaje się być najlepsze.
Bo sercu szkodzi w nadmiarze wszystko.
To szczera prawda, nie żart, nie kawał.
Czy robotnikiem jest czy artystą,
tak twierdzi każdy, kto przeżył zawał.
O śmierć sie otarł i od tej pory
zycie dla niego najwiecej znaczy,
niczym mu złoto, sława, amory,
wsłuchany w serce wie, sercem patrzy.
Jak człowiek żyje, tak serce bije!
Dopóki czuje, żyje na pewno!
Szanujmy serca swoje i czyje,
bo każdy człowiek ma tylko jedno!
Halina Gąsiorek-Gacek
Chciałam dać ludziom wszystko:
siły, zdolności i serce.
A wszyscy brali najchętniej
to, co dawały ręce.
Gdy złożą się raz ostatni,
by wielbić Cię wiecznie Panie,
dziękuję Boże za wszystko,
ale najmocniej za nie.
Halina Gąsiorek-Gacek
Dziękujemy Panie Boże
za ojcowskie dary,
które na ziemi nie mają
ni ceny, ni miary.
Za prawdę, co się nie kończy
i nikt nie wie gdzie zaczyna.
Za wiarę, najcenniejszy
przymiot chrześcijanina.
Za znamię Chrztu Świetego,
co czyni dzieckiem bożym.
Za Najświetszy Sakrament,
w którym łaski mnożysz.
Za dary Ducha Świętego,
cnoty i talenty.
I za wszystko co sprawia,
że człowiek może być święty.
Halina Gąsiorek-Gacek
Lubię Pana. Lubię bardzo.
Lubię wciąż, mój Boże!
Więc z lubością pytam przeto:
Jakże wątpić może?
Że żałuję, że na więcej
mnie niestety nie stać,
ani by lubić goręcej,
ani żeby przestać.
Halina Gąsiorek-Gacek
Jakże Cię nie kochać
mój piękny Aniele
o srebrzystych włosach
za zalet tak wiele.
Jakże Cię nie kochcać
i jakże nie słuchać.
Któż tak mądrze szeptać
potrafi do ucha.
Jakże Cię nie kochać
i jakże nie cenić,
w czasach gdy tak trudno
miłość odwzajemnić.
Jakże Cie nie kochać,
niewinnie czy źle
postąpię, złość ludzka
lży mnie, a Ty nie.
Kochać Ciebie nigdy
nikt mi nie zabroni.
Gdyby ktoś przeczytał
myślałby, że o nim.
Wiersz ten, mój jedyny
przyjacielu w różu,
dobry i prawdziwy
mój Aniele Stróżu.
Halina Gąsiorek-Gacek
Spada popiół na las głów
i nie po raz pierwszy,
żeby człowiek pojąć mógł
i stawał się lepszy.
Że cokolwiek w życiu zrobi
i rękami skleci,
z czasem wszystko się rozpadnie
i w pył się rozleci.
Ze wiatr wznosi tuman kurzu
w polu czy na drodze,
wieje w oczy i unosi
ludziom ku przestrodze.
Człowiek ani jak ten kurz
i pył, co zwie śmieciem,
nie wie skąd się wziął i był
przed nim na tym świecie.
Halina Gąsiorek-Gacek
Duma Polaków. Wybraniec Boga.
Najlepszy ziemski ojciec i brat.
Potęgą umysłu i mocą ducha,
prostotą wielkości zadziwia świat.
Jednoczy wiernych i wzmacnia wiarę
dobrocią, kryształowym sercem
oraz pokorą sługi bożego
zjednuje wroga i innowiercę.
Jakże po ludzku niespotykanie,
gdy troska Jego czoło spina,
szczerze co dobre błogosławi,
a złe piętnuje, napomina.
Wlewa otuchę w serca ludzkie,
uśmierza słowem jak balsamem
nękane bólem, w zagubionych
rodzi nadzieję na przetrwanie.
Kto z ludzi tak przebaczać umie,
że swego zbójcę oraz kata
odwiedza w celi i pociesza,
jak kochanego syna i brata.
Gdy wkoło ludzie zakładają
na twarze różnej świętości maski,
Jego oblicze emanuje
blaskiem miłości, bożej łaski.
Nie sama szata i tron papieski
czynią Go wzorem i przykładem,
ale zdobiący postać człowieka
trzech boskich cnót świecący diadem.
Karol Wojtyła poeta, papież,
najpierwszy syn ziemi polskiej
zawierza życie i ojczyznę
opiece serca Matki Boskiej.
Bogu dziekujmy, że Duch nie gaśnie,
bo Pielgrzym serca i Jego straż
rozpala ogień w sercach rodaków
blaskiem, co zdobi Jego twarz!
Halina Gąsiorek-Gacek
Oj, maluski, maluśki! Na ziemi
wszystkie dzieci nasze.
Tylko wybranym łakocie,
innym ledwo kaszę.
Oj, maluski, maluśki! Na ziemi
czy dorosną nasze?
A jeżeli jakie im
przyjdzie spełnić czasze?
Oj, maluśki, maluśki! Na ziemi
matki dzieci proszą:
Daj spróbować smaku win
wpierw winnym smakoszom.
Oj, maluśki, maluśki! Na ziemi
Twojej nauki trzeba,
bo te wielkie zapomniały,
jak trafić do nieba.
Halina Gąsiorek-Gacek
Leć z nami! Wabiły
gęś domową dzikie,
nim ku ciepłym krajom
odleciały z krzykiem.
Nie dla mnie wojaże.
Nie dla mnie i wzloty,
bo mi dobrzy ludzie
podcinają loty.
Halina Gąsiorek-Gacek
Matko Najświętsza,
największa z dam
oraz najczulsza
ze wszystkich mam.
Daj matkom siły
na ziemskie dni,
żeby kochały
dzieci jak Ty.
I nim się znajdą
z Tobą i w niebie
wciąż brały przykład
Mateczko z Ciebie!
Halina Gąsiorek-Gacek
Bo mama zrobi wszysko dla swych dzieci...
Za to dla mamy, słoneczko świeci.
I szemrze strumyk i szumią drzewa.
Wiatr w nich dla mamy piosenki śpiewa.
O jej troskach i kłopotach,
o smuteczkach i radości.
Jest to pieśn i wielkiej
matczynej miłości.
A czasem figlarz usiądzie na płocie
i śpiewa bezczelnie o jej głupocie:
Że mama zrobi wszystko dla swoich dzieci.
Za to dla mamy słoneczko świeci.
I szemrze strumyk i......
Halina Gąsiorek-Gacek
Idzie Mateńka i zioła zbiera
na łąkach i przy drodze.
Idzie i szuka czego jej trzeba,
lecz nigdzie znaleźć nie może.
Dokoła chwasty, rzepy, pokrzywy,
tu czarny lulek, tam szalej,
tudzież wywłócznik, krwiściąg i pałka.
Nie widzi, idzie dalej.
Ranią ją w stopy ciernie i głazy,
krzaki cierniste przydrożne,
Ale cierpliwie idzie i szuka.
Trafiła na gołoborze.
Wszędzie goryczka, mniszek i piołun,
rumianek posplity,
dobry na wszelkie stany zapalne
oraz na różne wykwity.
Idzie Mateńka i szuka nadal.
TYle lubczyku Jej trzeba!
By każde ziarnko z miarki Bożej
trafiło do spichrzów nieba.
Któraż to matka na polskich drogach
tak czuła, cierpliwa i dzielna,
co kocha wszystkie swoje dzieci?
To Matka Boska Zielna.
Halina Gąsiorek-Gacek
Bajka głosi,że prawdziwych
poznajemy w biedzie.
Lecz nie każda bieda
przecież jest niedźwiedziem.
Gdy któregoś z przyjaciół
nieszczęście spotyka,
drugi nie na drzewo
tylko go unika.
Ale kiedy jemu
los psikusa sprawi,
lgnie do przyjaciela.
Na pewno się zjawi.
Prawdziwych przyjaciół
bieda nie rozdziela.
Raz masz biedę własną,
a raz przyjaciela.
Halina Gąsiorek-Gacek
Kręcą, przykręcają,
diabełek się cieszy.
Jak przykręcą mocniej,
to duszyczka zgrzeszy!
Gdy od razu nie uleci
w niebieskie przestworze
i spróbuje przeżyć,
nie zgrzeszyć nie może.
I choć nie potrafi
nic nikomu wziąć,
płotkować i kłamać,
ale będzie kląć!
Halina Gąsiorek-Gacek
Jest na tej ziemi jedyne z ludzkich
serce, co kocha wielką miłością.
Żyje i tłumi rozterki, smutki,
drży niepokojem i wieczną troską.
To najskromniejsze z serc najwiierniejszych,
które nie żąda nawet litości.
Potrafi cieszyć z rzeczy najmniejszych.
Ze szczęścia roni łzy i z radości.
Zwą je naiwnym, kpią z niego czasem,
że zapatrzone, ślepe, zbyt tkliwe.
Ono jak kocha, patrzy inaczej,
widzi z nadzieją czeka cierpliwie.
Najczulsze z dobrych serc na tym świecie
w rozpaczy, nigdy w żalu i w gniewie,
tak samo kocha, choć slabnie przecież.
To serce Matki. Bije dla Ciebie!
Halina Gąsiorek-Gacek
Zadzwon do mnie, gdy będzie Ci źle,
albo znudzą Cię samotne dni.
I wystarczy,że powiesz: to ja,
a usłyszysz: cieszę się,że Ty.
I nie próbuj mówić nic więcej.
Żadne słowo nie ma takiej mocy,
by wyrazić, co czuje serce
albo ukryć, co zdradzają oczy.
Jeśli musisz, to powiedz: Ty wiesz.
Serce zadrży, że aż zaboli.
Gdy usłyszysz nieśmiałe: Ja też,
wtedy odłóż słuchawkę powoli.
A gdy serce odmieni Ci czas.
Starci powab złudna szczęścia cwilka.
Wtedy zadzowń ostatni raz.
Gdy się zgłoszę, to powiedz:Pomyłka.
Halina Gąsiorek-Gacek
NIby jestem, gdzie mnie nie ma,
a gdzie jestem niby nie ma.
Halina Gąsiorek-Gacek
Żadna z róż życia jej nie dorówna
pięknością i szlachetnością.
Kolcami chroni, nigdy nie rani
i wiecznie pachnie miłością.
Halina Gąsiorek-Gacek
Od słów pełych trwogi,
oj, biada mi biada!
Gdy wzdłuż życia drogi
słabnę i upadam.
Do nadziei słowa
w najszczerszej rozmowie.
W załości odnowa,
w bożych ranach zdrowie.
Odzyskując spokój
i z omdlenia siły
proszę ze łzą w oku:
Wybacz, Jezu miły!
Że wciąż łaski trwonię
Najświętszej Ofiary.
Za ziemskimi gonię
gubiąć Twoje dary!
Halina Gąsiorek-Gacek
Pozwól mi, Panie, kochać bez obłudy.
Naucz cierpienia znosić bez szemrania.
Tylko nie pozwól, nigdy, Panie Boże
upaść mi niżej, niż na kolana.
Wszystko na świecie z Twojej woli.
Panie mój Boże, Jezu miły.
TYlko mi nie każ dżwigać ciężaru,
który przkracza ludzkie siły.
Czemu kamieniem sercu każesz Panie?
By powstał klejnot szlifowany łzami?
Po co Ci kamien poczerniały z bólu?
Ile wart diament jeśli popękany?
Halina Gąsiorek-Gacek