• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Wiersze Sercem Malowane

Poezja Haliny Gąsiorek - Gacek

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
27 28 29 30 01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Kwiecień 2025
  • Marzec 2025
  • Luty 2025
  • Styczeń 2025
  • Grudzień 2024
  • Listopad 2024
  • Październik 2024
  • Wrzesień 2024
  • Sierpień 2024
  • Lipiec 2024
  • Czerwiec 2024
  • Maj 2024
  • Kwiecień 2024
  • Marzec 2024
  • Luty 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Listopad 2023
  • Październik 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Czerwiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Marzec 2023
  • Luty 2023
  • Styczeń 2023
  • Grudzień 2022
  • Listopad 2022
  • Październik 2022
  • Wrzesień 2022
  • Sierpień 2022
  • Lipiec 2022
  • Czerwiec 2022
  • Maj 2022
  • Kwiecień 2022
  • Marzec 2022
  • Luty 2022
  • Styczeń 2022
  • Grudzień 2021
  • Listopad 2021
  • Październik 2021
  • Wrzesień 2021
  • Sierpień 2021

Poezja, strona 36


< 1 2 ... 35 36 37 38 39 40 >

Do Matuli

Chcesz Mateczko, by Twe dziecko

nie musiało robić?

Opraw w ramki i na ścianę,

będzie pokój zdobić.

 

Z czasem i tak sie zmarnuje,

z prostego powodu,

bo jak mama z sił opadnie

dziecko umrze z głodu.

 

Nie chcesz Matko swego dziecka

stracić i zmarnować,

nauczże go pracę kochać,

a ludzi szanować.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

21 października 2021   Dodaj komentarz

Serce klauna

Śmiej sie pajacu i połykaj łzy!

Klaun przeciez płakac nie moze.

 

Zdław w gardle jek, zawodu krzyk!

Czy tego chciałeś? Panie Boże!

 

Uratuj strzępy serca klauna,

bo rosną raną na ranie.

 

Jak długo zechcesz śmiać się będzie,

tylko go nie opuszczaj, Panie!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

20 października 2021   Dodaj komentarz

Świński kawał

Coraz to mocniej zieleniejąc

kłóci sie szynka z baleronem,

ze leżąc obok, tak bezczelnie,

odsłlania szynki słabą stronę!

 

Że warstwą tłuszczu otulona,

i to dość grubą, nie z jej winy.

To błąd szynkarza, ze zostawił

na niej pokaźny płat słoniny.

 

To, że wyprzedza ją w popycie

i parę razy mniej odmrażany,

ma niższą cenę, ten owędzony

gruby baleron poprzerastany.

 

Pocą sie, leżąc na wystawie

i zmian klimatu znosząć udręki.

Zgodnie zazdroszczą salcesonowi,

że bez mrożenia idzie od ręki!

 

Takie byle co sprasowane,

żelatynową ścięte wodą:

ryj, swińskie ucho, tłuste podgardle

na samym czele podąża z modą.

 

I tylko świnia z tego kontenta!

Rośnie aż kwiczy zadowolona,

ze wszystko swińskie znów się liczy

i to. co ryje i od ogona!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

19 października 2021   Dodaj komentarz

Niejasny zwrot

Zwrot czy tytuł: Proszę pani,

a znaczenie słowa?

W naszych czasach używany,

jako forma grzecznościowa.

 

Ale idą nowe czasy

i znaczenie, właśnie.

Z grzczności się mówi: Pani.

A do pani; Jasnie!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

18 października 2021   Dodaj komentarz

Na układy nie ma rady!

Kręcą, przykrecają.

Diabełek się cieszy!

Jak przykręcą mocniej,

to duszyczka zgrzeszy!

 

Gdy od razu nie uleci

w błękitne przestworze

i spróbuje przeżyć,

nie zgrzeszyć nie może!

 

Choć sie nie odważy

nic nikomu wziąć,

nie potrafi kłamać,

ale będzie kląć!

 

Chętnie by przygrzał

co zacniejsze sadla,

że cala wina

znów spadnie na diabła!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

17 października 2021   Dodaj komentarz

Na liszkę

Każda liszka ogon nosi,

bo to liszki strój.

Nawet jeśli go napuszy,

chwali ogon swój.

 

Ale wtedy liszce biada,

kiedy zań chwalona.

Co robi stworzenie

co nie ma ogona?

 

Nagonka na liszkę.

Niechaj popamięta!

Zniszczymy jej ogon

depcząc jej po piętach.

 

Nie lubimy liszek

za ogony. Szczerze.

A tak chętnie z ich futer

stawiamy kołnierze.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

16 października 2021   Dodaj komentarz

Sznur paciorków

Dzień za dniem jak koraliki

los na nitkę niże.

Choć nie widać kresu dni,

koniec coraz blizej.

 

Różne wzory i kolory

nizanych korali.

Jak oceni pracę Mistrz,

zgani czy pochwali?

 

Czy zachowa sznur paciorków

na chwałę dla siebie

i rozsieje z pyłem gwiazd

na szczęśliwym niebie?

 

Czy na powrót marnym prochem

rozrzuci na ziemię,

na wieczne konanie

i na potępienie?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

15 października 2021   Dodaj komentarz

Eci -peci

Jak ten czas nam szybko leci,

to już trzecie z tysiącleci.

Spytasz dorosłych i dzieci,

najważniejsze eci - peci!

 

C o to jest to eci - peci?

Gdy za kołnierz komuś wleci

i poczuje za koszulą,

jakby diabła miał za skorą!

 

A jak wpadnie do keiszeni,

może los człowieka zmienić,

choć wie mądry równo głupi,

że nie wszystko za nie kupi.

 

Gdy zdobędzie,choć niewiele

czy w tygodniu czy w niedzielę,

zaraz na zakupy leci,

tak go parzy eci - peci!

 

Jemu hołdują i służą.

Każdy pragnnie mieć go dużo.

Gotów sprzedać się poświęcić,

byle zdobyc eci - peci!

 

Wszystkim rządzi eci - peci,

tym co ceni się i święci.

I co będzie i co było,

a powinna rządzić miłość.

 

Co to jest to eci- peci?

Czas wyjasnić i oświecić:

Dzisiaj zwą tak pieniądz duży

i nasiona z dzikiej rózy.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

14 października 2021   Dodaj komentarz

Se-pa-racja!

Separacja, wybawienie!

I możliwość dla para nowa.

W zgodzie z prawem i sumieniem

par excellence, wyjątkowa!

 

Co z aulga! Biją brawo,

gość i małżonek liczny,

móc odseparować starą

w zgodzie z prawem kanonicznym!

 

I żon mozliwość nie zraża,

mimo ansy, serca zadry.

Po co biedaków narażać

na uboczne skutki wiagry?!

 

Możliwy podział majątku.

Niemożliwość dziedziczenia.

Gdy para nie ma potomków,

społeczny przepadek mienia!

 

Z inną ślubu brać nie może.

Każdy ma kłopoty duże.

Nijak bez pomocy pań

zaradzić męskiej naturze...

 

Co natura, to natura.

Tu nikomu nie do śmiechu.

Mogą spotkać się znów zejść

i zabawić się be zgrzechu!

 

Może paniom, o ironio,

za pomoc rugują winę?

I miast grzechu w rzeczy samej

zaliczą dobry uczynek?

 

Co tez człowiek nie wymyśli,

by byc niby w zgodzie z wiarą?

Diabłu nawet sie nie przysni,

bucha piekło pełna parą!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

13 października 2021   Dodaj komentarz

Taaaaaakie szczęście!

Żona winna być jak książka

w zacnym księgozbiorze.

I mężowi nie powinna,

znudzić się nie może.

 

Jak cymelia wyjątkowa

i niesamowita,

z której zawsze coś nowego

dowie się, wyczyta.

 

Mąż jak ktoś ceniący sztukę

i dzieła ciekawe,

winien zapewnić jej półkę

godną i oprawę.

 

Cenić, chwalić nią, zachwycać,

jak na dzieła rzadkie

chuchać, dmuchać, nie pożyczać!

Wciąż dbać o okładkę.

 

Taka para i po latach

budzi podziw nieraz,

kiedy mama jak wolumen,

tato jak mecenas.

 

Jeszcze większy babcia z dziadkiem.

Twierdzą dzieci, wnuki:

Co gruchają jak gołąbki,

bo mądrzy jak kruki.

 

Takie życie to poezja!

Możecie mi wierzyć,

której w książkach nie znajdziecie.

Wielkie szczęście przeżyć.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

12 października 2021   Dodaj komentarz

Zodiakalna ryba

Jestem spod znaku Ryby.

Los do mnie: Moja rybko,

chcesz złotą być, to bądź,

lecz łuskę nie tak szybko!

 

W żadnym oceanie

życia się nie liczę.

Nie mam złotej łuski,

dwa nie spełniam życzeń.

 

Trzy, jestem jak ciernik,

nie ma co się głowić,

malutka, skromniutka.

Takich się nie łowi!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

11 października 2021   Dodaj komentarz

Fraszka z plusami

Nasza władza ciut przesadza.

Same plusy. To sie zgadza.

Tu plus, tam plus ludzi mami.

Tak stawiają sobie sami.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

10 października 2021   Dodaj komentarz

Słodka babka

Poszła babka przed śniadaniem

do ośrodka na badanie.

 

Okazało się w ośrodku,

ze ma dużo cukru w środku.

 

Słodka babka, fakt człowieku

męski specjał! Lecz w tym, wieku?

 

Owszem słodka! Heca hecą

roje os, pszczół za nia lecą!

 

Na widok szerszeni, fakt,

każdy by ze strachu zbladł.

 

Zbladła babka, nikt nie przeczy.

Sama ziołami się leczy.

 

Pije dużo! To nie dziwy.

Sok z ogórka i z pokrzywy!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

10 października 2021   Dodaj komentarz

A mnie wystarczy

A mnie wystarczy i nie chcę więcej.

Na wielkim świecie malńkie miejsce,

w którym żyć można spokojnie wierzyć,

że moje miejsce mnie się należy.

I jeszcze spotkać życzliwe serce.

To mi wystarczy. I nie chcę więcej!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

 

09 października 2021   Dodaj komentarz

Moja klatka

Moja klatka niewidoczna

zwykłym ludzkim wzrokiem.

Nie ma ścian, nie ma drzwi,

nie ma także okien.

 

Nie ma zamków, ani klamek,

ani podłóg, ni sufitu.

Tylko ma widok na dno

i wolność uszczytu.

 

Loty dawno połamane.

W górę nie ulecę.

Zewsząd pomoc pcha na dno,

a ja staczac nie chcę.

 

Tak poddana innych woli.

Co mi wolno? Skrycie

marzę sobie i usycham

z tęsknoty za życiem.

 

Czasem wymknie mi się słowo.

Brzmi jak skaragi zdanie.

Coraz ciaśniej mi w tej klatce.

Czyżbym rosła? Panie!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

08 października 2021   Dodaj komentarz

Przemijanie

Co zostanie po mnie jeszcze

oprócz zapomnienia?

Trwałe ślady ostrzem dłuta

wyryte w kamieniach.

 

Były zimne wszystkie twarde.

Głaz niejeden z wielu

kusił kształtem, pięknie dzwonił,

lecz nie miał poleru.

 

A ja chciałam wyryć na nich

słowa najpiękniejsze.

Cóż, gdy łatwiej wzruszyć kamień

dłutem, niźli wierszem.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

07 października 2021   Dodaj komentarz

Niby ryba

Mnie dotknąć nie warto, ni pytać, ni gdybać,

bo jestem milcząca, zimna niby ryba.

 

Ani mnie na twister, ftustego robaczka,

ani na błysk złowić, ani do kasaczka.

 

Ani mnie w akwarium umiescić za szybką.

Nie jestem welonką, ani złotą rybką.

 

Ani mnie na obiad, kolacje, śniadania,

bo jestem niestrawna, coś niby pirania.

 

Rozbiorę Cię smiałku, aż do samych kości!

Albo stane w gardłe, chociaż nie mam ości.

 

Żyję jak sum na dnie, chociaż nie mam wąsów.

Jesli mnie ktoś dotknie, nie oszczędzę wstrząsu!

 

I nie jstem drętwą, ni matwą, a sepię

zostawiam za sobą. Omijać mnie lepiej!

 

Kogo i dlaczego, spod jakiego znaku,

przed czym chciala ostrzec ryba, znak zodiaku?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

06 października 2021   Dodaj komentarz

Trudna prawda

Ach te baby! Feministki

nie chcą Panie z nieba manny.

Wszystko robić chcą byc wszystkim

i ciągnie je do sutanny!

 

Nie wiem czego im brakuje?

Wybacz, ze pytanie zadam:

Do cnót pociąg każdy czuje,

kto zawinił czart czy Adam?

 

Że wśród zacności rozkwitu,

kiedy Ewa chce być pierwsza,

nie ciągnie jej do habitu?

Trudna prawda. Koniec wiersza.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

05 października 2021   Dodaj komentarz

Na krzyk

Leć z nami! Wabiły

gęś domową dzikie,

nim ku ciepłym krajom

odleciały z krzykiem.

 

Nie dla mnie wojaże,

upadki i wzloty,

bo mi dobrzy ludzie

podcinają loty.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

05 października 2021   Dodaj komentarz

Nie uciekaj!

Nie uciekniesz przed swym losem,

ani przeznaczeniem,

jeśli Panu spodobało

zmiażdżyć Cię cierpieniem.

 

Nie uciekniesz przed miłością,

serca nie powstrzymasz.

Niezależnie celnie trafia

strzała Kupidyna.

 

Nie uciekniesz przed wspomnieniem,

bo pamięć zawzięta.

Najdłużej przypomina to,

czego się nie chce pamiętać.

 

Nie uciekniesz przed sumieniem,

jeśli Twoja wina.

Gryźć Cię będzie swym wyrzutem

i błąd przypominać.

 

Nie uciekniesz przed cierpieniem.

Rana nie pozwoli.

Choćbyś wyjął cierń i zniszczył,

nawet blizna po nim boli.

 

A przed ludzką złośliwością

nigdzie się nie schowasz.

Nie dosięgną Cię kamienie,

to dolecą słowa.

 

Jeśli Pan Bóg Cię obdarzył

trudną losu kartą,

żyj uczciwie, może wygrasz,

uciekać nie warto!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

04 października 2021   Dodaj komentarz

Mysz i ser

Jestem szara, jak mysz polna.

Badylarka, żyje wolna.

A ja niby mysz domowa,

nie mam kąta, by się schować.

 

Los czarodziej, jak kot bury,

nie pozwala mi wyjść z dziury.

Nie cierpi mnie, bez dwóch zdań,

jak większość znajomych pań.

 

Za co więzi? Nie wiem. Szczerze.

Chyba, że za dziury w serze.

Ja ser kocham z powodów trzech:

Jest pyszny, zdrowy i wzbudza śmiech!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

03 października 2021   Dodaj komentarz

Ćwir! I frrrrr

Szary ptaszek co dzień z rana

wdzięcznie ćwierkał chwaląc Pana!

 

W prostych hymnach uwielbienia

chwalił też Jego stworzenia.

 

Zamiast hołdów i laurek.

rozdmuchiwał puszek piórek.

 

A gołębiom zmywał głowę,

ze nie wszystkie z nich pocztowe!

 

Prosty śpiew i pawie wzruszył,

bo rozbawił nieźle uszy.

 

Lecz zw ogrodzie szlachetności

nie ma miejsca dla szarości.

 

Kto by tam ćwierkania słuchał,

gdzie się skrzeczy albo grucha.

 

Szydzą ptaszę, prosto gada,

a złote ziarna podkrada!

 

Szare piórka, mała głowka,

skąd mądrości w prostych słówkach?

 

Stroszą pióra, pozy robią,

straszą nawet, że zadziobią!

 

Szary ptaszek na obronę,

że ma duszę jak skowronek.

 

A to dar od Pana świata,

co pozwala wyżej wzlatać.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

02 października 2021   Dodaj komentarz

Rechotka i kum

Mała Rechotka zielona jak liść.

Czy spadła z deszczem? Nikt nie wie do dziś.

 

Żabka Rzekotka rechotką dobrą.

Stanąwszy oko w oko z kobrą:

 

Kobra ofiarę przyciaga wzrokiem.

Żabka się broni i tak ją połknie.

 

Rechotka prosi: Kum, dajże szansę,

pożyjmy sobie, ale z dystansem.

 

Ty nie wytężaj zbyt mocno oka,

a ja z dystansku będę rechotać.

 

Kobra syknęła: Gadem nie głazem.

Ulitowała sie nad płazem.

 

I czy jej kąska nie było żal?

Popełzla sobie gdzieś w siną dal.

 

Wdzięczna Rechotka przez dni i noce:

Kobra jest dobra i kum. Rechoce.

 

Słysząc Rechotkę nie wierzcie jeszcze.

Pytajcie żab. Spadają z deszczem?

 

Halina Gąsiorek-Gacek

 

01 października 2021   Dodaj komentarz

Ryba z rakiem

Gdzieś w zatrutej, mętnej wodzie

żyła sobie ryba z rakiem.

Uparcie pływała co dzień

powtarzając: Figa z makiem!

 

Kiedy rak zastawiał kleszcze,

żeby rybę złapać w nie,

powtarzała: Proszę, jeszcze,

jeszcze naostrzone źle.

 

Wycofywał się raczysko

i przez wiele, wiele dni

ostrzył kleszcze, to nie wszystko,

mocno ostrzy je do dziś.

 

Jesli nikt nie jest złósliwy,

mozna sie dogadać przecież.

Z rybą dialog niemożliwy,

to największy milczek w świecie.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

30 września 2021   Dodaj komentarz

Na muchę

Spójrz, Janko mucha przez wszystkie dni

beztrosko brzęczy, na wszystko pstrzy!

 

Najwyższy pułap bez trudu, znoju,

równo na dworze czy w pokoju.

 

Osiąga, lata gdzie chce tam siada

i nigdy za nic nie odpowiada!

 

Prawda to stara, a nie nowa,

prym wiedzie plujka i domowa.

 

Mucha to owad. Człowiek nie kiep.

Lecz nie pomogą packa i lep.

 

Ani muchozol w aerozolu.

Wytępisz w domu, przeżyje w polu...

 

I jak nijako muchę docenić,

tak trudno znieść, nijak wyplenić.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

29 września 2021   Dodaj komentarz

Sas i pas

Wspominamy czasy, te za króla Sasa,

bo te nasze czasy też dotyczą pasa.

 

Jedni sobie zyją, jak za tamtych czasów,

innym zalecają przyciąganie pasów.

 

Ale co się stanie, jak zabraknie dziurek

i przyjdzie nam pasy zamienić na sznurek?

 

Ten, kto nie zapomni historii o Sasie,

daj Boże, by sznurek wiązał tylko w pasie!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

28 września 2021   Dodaj komentarz

Muł i osioł

Ganił osioł muła, że nie tęgi w uszach!

Gdy usłyszy: Wio! To od razu rusza.

 

Siła, karność konia i sylwetka rosla,

ale muł powinien mieć co nieco z osła.

 

I nuż muła szkolić w tajnikach, sekretach,

jak wykiwać pana, furmana ,stangreta.

 

Choćby pan osła ciagnął za uszy,

jak się osioł uprze, to z miejsca nie ruszy!

 

Póki nie dostanie owsa albo siana,

póty demokracją silniejszy od pana!

 

Muł uwierzył w racje oraz ośle słowa,

postanowił własne prawo wypróbować.

 

Nazajutrz nie ruszył i stępa na raty,

aż od woźnicy dostał tęgie baty!

 

Poczuł smak głupoty, która go poniosła

i zrozumiał, że głupszy ten, kto słucha osła.

 

Gdy głupota wierzchem, galopem lub cwałem,

jak w bajce, tak w zyciu kończy sie morałem.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

 

 

 

27 września 2021   Dodaj komentarz

Lisica i grona

Raz lisica głodem próżności wiedziona,

chaciała zerwać słodkiej winorośli grona.

 

Rosły za wysoko. Gdy się nie udało,

stwierdziła: Nie warto! Cierpkie i za mało!

 

Ludzie w życiu grają taką samą kartą.

Gdy im cos nie wyjdzie, twierdzą, że nie warto!

 

Sami nie potrafią, a innych zdolności

oceniają często, że są bez wartości...

 

Halina Gąsiorek-Gacek

26 września 2021   Dodaj komentarz

Tygrys i tygrysica

Pytał tygrys tygrysicy,

czemu wabi go i ryczy?

 

Tygrysica rzekła: Kotku,

prawda zawsze leży w śwodku.

 

W tym tkwi siła przyciągania,

co i kusi i zabrania!

 

Halina Gąsiorek-Gacek

25 września 2021   Dodaj komentarz

Bajka turystyczna

Raz turysta wracał wiecziorem, nie nocą,

przystanął na chwilę, by trochę odpocząć.

 

Zaraz stróż, nie anioł skądś sie napatoczył

i dawaj na bacę,ze ze szlaku zboczył!

 

Dał nie dał mandatu? Głośno trąbił z łaską,

ze złapał na boku, w lesie kogoś z laską.

 

Miast zbójom poświęcić trochę więcej troski,

zaczepiać niewinnych z tej samiutkiej wioski!

 

Jedno mówią, prawda. Inni,że to plotka.

A ja, niewiadomo kto i kogo spotkał?

 

Prawda, za głupotę najwiecej się płaci,

a diabeł przybiera różniste postaci.

 

Halina Gąsiorek-Gacek

24 września 2021   Dodaj komentarz
< 1 2 ... 35 36 37 38 39 40 >
Halina-gasiorek-gacek | Blogi